wtorek, 9 lutego 2016

Rzeczywistość mnie przerasta !




Witam was tydzień od ostatniego posta.
Ze względu na mój stan zdrowia i stan zdrowia mojego komputera nie byłem w stanie nic napisać. Na szczęście sytuacja jest już ogarnięta i o to jestem !
Najpierw sprawy parafialne :
1. Gadżetomen musi zostać przeniesiony na przyszły tydzień
2. Posty tematyczne powinny pojawić się w tym tygodniu

A teraz mogę popłynąć w głąb mojej wyobraźni i mózgu. Miało być tak poetycznie ale to tam....
Każdy z nas ma chyba jakieś marzenia. Jedni marzą o wielkiej karierze, sławie, bogactwie, własnej firmie a inni o pizzy na obiad czy o zdobyciu czegoś ważnego w ulubionej grze. Ale nie zależnie od wszystkiego to nadal są marzenia. Jedni pozostają tylko przy rozmyślaniu a inni robią wszystko by tego dokonać. Ja osobiście sam nie wiem jak to jest ze mną. Jeszcze niedawno stwierdził bym "Po trupach do celu" ale czy tak jest nadal ? Zamierzam się właśnie temu przyjrzeć bardzo dogłębnie. Czy moje cele w życiu są warte poświęceń ? Czy mi zależy na tym chodź trochę ? I przede wszystkim : Czy coś z tym zrobię ?!

wtorek, 2 lutego 2016

#1 GADŻETOMEN - 6tag


Witajcie w ten przepiękny wieczór.
Mamy wtorek a to odpowiedni moment aby zacząć nową serię !
Jak trudno nie zauważyć nazywać się będzie: GadżetoMEN ! ( nigdy nie byłem słowotwórczy). Na czym to będzie polegało ? Będę brał pod lupę różne urządzenia elektroniczne, aplikacje a czasem nawet przedmioty codziennego użytku. Ja wiem, od groma znajdziecie coś takiego w internecie ale ostatnio znalazłem kilka ciekawych urządzeń i będę robił wszystko aby nie było takie jak wszystkie inne.
Posty z gadżetomena będą się pojawiać co tydzień / co 2 tydzień. W zależności od czasu i przetestowania danego produktu.
Bardzo długo zastanawiałem się, co mogę opisać. Ze względu na to, że mam telefon z systemem Windows Phone chciałem znaleźć aplikacje której nie trzeba się wstydzić. Osoby z tym oprogramowaniem bardzo dobrze wiedzą jak to jest posiadać coś dobrego gdyż 90% aplikacji są mało sensowne czy niedopracowane.  I tak szukałem, szukałem aż w końcu zrozumiałem, że jest przecież coś od czego uzależniłem się ponad 2 lata temu.

poniedziałek, 1 lutego 2016

It's Chill in my life

Jestem, w końcu.
Dla  się tutaj znajdował. Bałagan, grafika zrobiona na odwal się i brak jakiejkolwiek tematyczności. Najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się tu wchodzić przez podmioty estetyczne. Ale wziąłem się za to i efekty są jakie są. Jestem z tego bardzo zadowolony bo sam wszystko przygotowałem, wgrałem i mogę otwarcie powiedzieć: jest dobrze !czego tak piszę ? Hmm wygląd bloga gotowy już był ponad miesiąc temu, pomysły spisane już dawno ale ze względu na brak czasu nie miałem kiedy usiąść i zacząć pisać. I tak naprawdę zmusiła mnie do tego choroba która dorwała mnie dzisiaj. Podobno najgorsze są początki, nieprawdaż ?
Może zacznę skąd takowa nazwa i podpis i to wszystko. Nie trzeba się doszukiwać drugiego dna. Sa to po prostu cytaty z piosenki Sarsy "Chill" którą wręcz uwielbiam.
Wziąłem się w końcu za pisanie z jednej prostej przyczyny, byłem zmęczony tym chaosem który